Czy masz teraz otwarte jakieś sprawności harcerskie/zuchowe?

A A A

2012-02-11 - Zimowisko Szczepu Góry Stołowe 2012

 





Środa 15.02.2012

 

Dzień przywitał nas obfitymi opadami śniegu, już po godzinie było wiadomo, że nie ma szans na wyjście w góry przy obecnych warunkach pogodowych. Dlatego awaryjnie drużynowi przygotowali zajęcia w sali kominkowej, głównie gry i zabawy integracyjne. O 14:00 rozpoczeła się operacja pakowania i szykowania się do wyjazdu. Poszło szybko i sprawnie. Następniena obiad dojechała pizza, która równie szybko znikła z stołu. O godz. 16:00 pełni obaw, przy padającym obficie śniegu wsiedliśmy w autokar i ruszyliśmy w drogę powrotną. Jechaliśmy bardzo wolno, miejscami 10-15 km na godzinę a mijscami stojąc w miejscu. Po drodze w Wrocławiu zaliczyliśmy restaurację MacDonalds. Cała podróż zajeła nam 9,5 godziny, ale byliśmy zadowloeni ż 

Wtorek 14.02.2012
Na samym początku służę wyjaśnieniami, że piszę to już po zimowisku, ponieważ internet odmówił posłuszeństwa i niestety nie dało rady pisać aktualizacji. Postaram się szybko uzupełnić i zamieścić zdjęcia. Wtorek przywitał nas pięknym i słonecznym dniem. Dzisiaj naszym celem była wyprawa do miejscowości Duszniki Zdrój. Rozpoczeliśmy od zwiedzenia Muzeum Papiernictwa, gdzie zgłębialiśmy tajniki wytwarzania papieru. Dwóch naszych harcerzy czerpało papier i mogli osobiście zapoznać się w jaki sposób wytwarza się papier. Po muzeum wybraliśmy się w nasze ukachane góry. Szlakiem wpinaliśmy się do Schroniska pod Muflonem, które znajduję się na wysokości 744 m n.p.m. Już w schronisku szukaliśmy chętnych na wędrówkę dookoła schroniska, ale okazało się że zdecydowały się trzy osoby: Gładki, Groszek i Kierowca Maciej, Z początku trasa była całkiem, całkiem, najpierw zejście, następnie nie najgorsze podejście i znów zejście do miejscowości. No i się zaczeło. Fajna droga, szeroka ubita, ale ciągle pod górę, miejscami dość stromo, tak na długości ok. 2,5 km. Kiedy już się nam udało wejśc na górę, musieliśmy zejść na dół, okazało się że szlak jest nie przetary i po kolana w śniegu. Nim dotarliśmy na dół porządnie się zmęczyliśmy. A przed nami najgorszy etap, czyli podejście pod schronisko. Trzeba przyznać, że miejscami dech zapierało w piersiach i ten odcinek zajął nam zdecydowanie dużo czasu. Ale udało, biali i zmarznięci dotarliśmy do schroniska. Po krótkim odpoczynku udaliśmy się w dół do Dusznik a tam czekał już na nas autokar. Na obiad mieliśmy pyszne pierogi. Wieczorem zaś odbył się kominek podsumowujący zimowisko i próby na stopnie.

Poniedziałek 13.02.2012
W naszych planach na dzisiejszy dzień jest wycieczka do Kłodzka. Po śniadaniu na spokojnie wsiedliśmy do autokaru i pojechaliśmy do Kłodzka. Naszym głównym celem było zwiedzenieTwierdzy Kłodzko. Samo zwiedzanie było podzielone na dwa etapy, najpierw zwiedzaliśmy podziemne labirynty - doskonale zachowane korytarze minerskie i kontrminerskie. Miejscami chodniki miały szerokość 60 cm a wysokość 96 cm. Następnie zwiedzaliśmy to co nad ziemią i zapoznaliśmy się z historią twierdzy. Następnie drużyny otrzymały czas wolny na zwiedzanie sklepów w Kłodzku, niestety trasa podziemna została zamknięta, a nikt w sumie nie potrafił nam powiedzieć dlaczego. Po powrocie do schroniska odbyły się zajęcia podsumwywyujące próby na stopnie, a po kolacji w sali kominkowej dominowały gry i zabawy integracyjne do późnej nocy. Jest godz. 8:34, piszę to dopiero teraz bo wczoraj organizm nie dał już rady.

Niedziela 12.02.2012
Dzisiejszy dzień rozpoczął się dla nas bardzo wcześnie bo już o godz. 7:00 a to dlatego, że zależało nam na tym aby na godz. 9:00 dotrzeć na mszę św do Wambierzyc. Po obfitym śniadaniu, udało nam się wyruszyć w drogę. Na mszę dotarliśmy z malutkim trzyminutowym spóźnieniem, co przy małym kościele w wielkiej bazylice nie uszło uwadze, ale i tak na koniec mszy dostaliśmy życzenia dalszego miłego pobytu. Po mszy poszliśmy obok bazyliki aby obejrzeć ruchomą szopkę. Następnie autokarem przez Radków udaliśmy się w samo centrum Gór Stołowych czyli do Karłowa. Naszym celem było osiągnięcie schroniska na Szczelinicu Wielkim, mieszczący się na wysokości 919 m n.p.m. Najpierw kontynuowaliśmy wędrówkę wszyscy razem, następnie podzieliliśmy się na dwie grupy i jedna poszła bezpośrednio na Szczeliniec, druga trochę dookoła przez schronisko na Pasterce. Trzeba przyznać, iż w dwóch miejscach przedzieraliśmy szlak, więć śniegu było po pas, chociaż było ciężko ale wesoło. Po wizycie w schronisku w Pasterce, ruszyliśmy dalej. Samo podejście pod Szczeliniec było ostre i męczące ale nikogo góra nie wymęczyła bo w komplecie spotkaliśmy się na samym szczycie. Po dłuższym odpoczynku, znowu dokonaliśmy podziału na dwie grupy i część silniejsza schodziła z góry dłuższą trasą cześć trasą prosto z góry. Podczas schodzenia frajdy było co nie miara, ponieważ co poniektóre odcinki można było pokonać zjeżdżając na pupie. Na dole czekał już na nas autokar i bezpiecznie wróciliśmy do schroniska. Wieczorem po pysznej obiaokolacji odbyły się zajęcia z drużynowymi. Zgodnie z tradycją jest 0:54 i też piję kawę, tym razem rozpuszczalną.   

Sobota 11.02.2012

Godz. 4:30 jest, można w końcu pomachać rodzicom, usiąć wygodnie w autokarze i ruszyć na spotkanie z przygodą. Podróż mineła nam bez żadnych komplikacji, cało i sprawnie dojechaliśmy na miejsce naszego zimowisko. Na miejscu przywitali nas przesympatyczni gospodarze i już po chwili mogliśmy się rozlokować w pomieszczeniach. Po krótkim odpoczynku wyruszyliśmy na spotkanie z Górami Stołowymi. Naszym celem było osiągniecie masywu Skalne Grzyby. Trzeba przyznać, że trafiła się nam wyjątkowo sprawna grupa, nikt nie marudził (no może delikatnie Weronika) każdy z ochoczo pokonywał kolejne kilometry w przeuroczej sceneri. Wszędzie biało, śliczne drzewa przyprószone śniegiem, ogólnie fantastycznie. Cała nasza wędrówka zajeła na ok. 4 godzin. Po powrocie przygotowaliśmy obiad, po obiedzie czas na apel i wieczorny kominek - taki prawdziwy. Teraz jest godz. 22:29 gdy to piszę i wszyscy jak aniołki śpią. A ja piję smaczną kawę i piszę do was te słowa. na samym końcu zamieszczam zdjęcia z pierwszego dnia.

 

 

Autor:Gładki

Komentarze

aniusiak

2012-03-06 14:06

oglądałam zdjęcia.a po tym co mi ola opowiadała to na zimowisku było super szkoda że na nie nie pojechałam ..:)
Żaba x)

2012-02-24 20:46

Dh Komendancie, ta sroda to jest jakas urwana xD
Gładki

2012-02-18 08:06

Właśnie pracuję na realacją z ostatnich dwóch dni i zamieszczę także zdjęcia.
olu$a

2012-02-16 11:55

zimowisko było czadowe,oby więcej takich!
Natalia Płotkowiak

2012-02-16 09:41

niema więcej zdjęć??
Aneta

2012-02-14 21:22

Jest 8.34 a gdzie hasło o kawie? Dh komendancie - jestem zawiedziona...

I bardzo zazdroszcze wszystkim uczestnikom - udanego ostatniego dnia życzę !!!!!