Czy masz teraz otwarte jakieś sprawności harcerskie/zuchowe?

A A A

2011-07-30 - Kwaterka przedobozowa.

Witamy w naszej kronice. Udało nam się dotrzeć na bazę w zaplanowanej godzinie z małymi problemami (Groszkowi skład duży fiat plus przyczepka okazała się za dużym wyzwaniem). W tym miejscu chieliśmy podziękować Panu Grendzie za pomoc w przerzuceniu sprzętu - mielibyśmy spory kłopot. Baza przywitała na zmienną pogodą, raz mży, raz jest nawet ciepło i całkiem przyjemnie. Prace na bazie rozpoczeliśmy od zniesienia drewna pionierski na nasz teren obozu.

Dzięki uprzejmości Szczepu Uroczysko, mogliśmy rozpocząć prace nad bramą, oraz rozbić miejsce dla Komendy obozu - czyli dla mnie. W tym roku pieczę nad bramą objeli Bartek i Sławek - efekty ich pracy zamieścimy na stronie, na razie jeszcze się robi. Podsumowując dzisiejszy dzień to: Komendant ma gdzie spać, stoi też magazyn  z miejscem na posiedzenia rady obozu takzwany Coffe Kadra Shop.

Osobno też chciałbym podsumować nasze nowe namioty. Trzeba przyznać że robią wrażenie swoją przestronnością, osob o wzroście do 1,5 m praktycznie mogą się poruszać po całym namiocie. Namiot jest o wymiarach 6,2 x 4m i przedewszystkim jest bardzo jasny w środku, przy standardowych dychach w  środku jest ciemnio i buro, a jak pogoda kiepska to wrażenie jeszcze gorsze. Materiał ma wszystkie szwy klejon, są okna, a cały namiot waży tylko 15 kg i zajmuję ok 4 razy mniej miejsca niż standardowy namiot harcerski. A i cena sporo niższa, powinny nam posłużych przez dobrych kilka lat.

Jeszcze jedno. Udało się nam zebrać klika set złotych na nowy sprzęt, chciałbym umieścić informację na stronie, wymieniając darczyńców z imienia i nazwiska. Kto z Państwa wyraża zgodę proszę o przesłanie mi takiej informacji drogą elektroniczną na adres p.gladki@wp.pl. Oczywiście jeśli ktoś będzie chciał będzie można także przekazać dodatkowe pieniądze, przyjmiemy je do kasy obozu i rozliczymy w hufcu. Marzy się nam kupno też materacy samopompujących (ważą o połowę mniej niż tradycyjne i zajmują też połowę miejsca). Co kupiliśmy na ten obóz:
- namiot 8 osobowy duży - szt. 7
- koc wojskowy - szt. 50
- pawilon na świetlicę o wymiarach 9x3 m
- kupiliśmy też sprzęt pionierski, co roku likwidujemy zużyty i kupujemy nowy.

Serdecznie pozdrawiamy i do zobaczenia na naszych odwiedzinach.

I nastał drugi dzień naszej przed obozowej kwaterki. Był to dzień wymagający od naszej dziewiątki wkładu największych sił i zaangażowanie do pracy. Wstaliśmy oczywiscie o godzinie 6:00  , komendant czekał już na nas z śniadaniem, tak aby każdy zaczął dzień od naładowania akumulatorów. Koło godziny 7:00 zabraliśmy się za zwijanie  namiotów należących do bazy, które stały na terenie naszego obozowiska, tak abysmy mogli rozbic tam własny sprzęt. Było to wielki logistyczne przedsięwzięcie wymagające pomocy kadry zgrupowania , gdyż niektóre z namiotów nie zdążyły wyschnąć po dwutygodniowych opadach i należalo je przenieść w całości na miejsce wyznaczone do suszenia.  Po uprzatnięciu placu biwaku wkońcu moglismy zabrać się za rozbijanie namiotów dla zuchów oraz kadry GZ i DW. Każdy namiot zuchów musiał zostać odpowiednio przygotowany do tego aby dzieci mogły bezpiecznie w nim przebywać i wygodnie sie wyspać . W każdym z namiotów została zbudowana prycz z drewna a pomiędzy balami wypleciona siatka ze sznurka,  spałniajaca taka samą role jak sprężyny w domowym materacu.  Budowanie takich wieloosobowych pryczy jest zajęciem czasochłonnymi i częściowo mozolnym zwłaszcza przy wyplataniu, ale oczywiscie cel został osiągnięty. Po namiotach zuchów kwaterka wzięła sie za rozbudową własnych namiotów tak aby mogli sie spokojnie wyspać przed przyjazdem uczestników. Plany i zamierzenia były piękne jednak wiekszość z nas zakończyła swoją pracę dopiero koło godziny pierwszej w nocy , także siły nie mieliśmy już na nic.

Autor:Gładki

Komentarze